James Gunn Trashes Maga, chwali komunistyczne Chiny


Priorytety, priorytety.

Dyrektor „Superman” James Gunn wie, gdzie jego chleb jest masła. A przynajmniej myśli, że tak.

Gunn zakończył wściekły blitz marketingowy dla swojego mężczyzny ze stali, atakując zwolenników Trumpa w Londynie. Opisał swój nowy film jako oda do imigracji – łącząc prawne i nielegalne odmiany, jak to robią nieuczciwi liberałowie.

James Gunn potwierdza, że Superman opowiada o polityce, imigracji i upadku amerykańskiej życzliwości – mówi „Pieprzyć ich” do „Jerks”, którzy obrażają się: //t.co/5229lzisfz

– to miejsce parkowe (@tppnewsnetwork) 6 lipca 2025

Gunn poszedł o krok dalej. Powiedział: „Pieprzyć” tych, którzy nie zgadzają się z jego światopoglądem. Komentarze szybko stały się popularne. Musiał przewidzieć tę reakcję.

Gdyby tego nie zrobił, jest bardziej obcy na ziemi niż jego tytułowy bohater.

Jednak ten sam Gunn zrobił wszystko, by chwalić komunistyczne Chiny podczas pchania prasy w środkowym królestwie.

„Superman jest filmem dla wszystkich na całym świecie, a jest to szczególnie dla mieszkańców Chin” – powiedział Gunn podczas wizyty w tym kraju. „Chiny są dla mnie najważniejszym miejscem pod względem tego, gdzie nauczyłem się robić filmy i jak uwielbiam robić filmy”.

To stało się jeszcze bardziej zawstydzające.

„Mimo że byłam wcześniej w Chinach, to jak wracanie do mnie do domu” – przetrwał Gunn. „To są filmy, które to napędzały – bez tego nie istnieje”.

Przynajmniej nie mówił w mandaryńskim, jak pewna gwiazda filmu akcji.

Gunn nie opisałby w ten sposób swojego kraju. Doszedł do wniosku jako porównywanie prezydenta Donalda Trumpa z Hitlerem – wiele razy. Heck, nawet nie rozmieszczał podpisu Supermana, „Prawda, sprawiedliwość i amerykańska droga” w swoim filmie.

Z wyjątkiem jego chin Pandering poszedł na nic. I powinien był wiedzieć lepiej.

W ostatnich latach filmy amerykańskie walczyły w Chinach. Nie było tak kilka lat temu, kiedy amerykańskie hity osiągnęły ogromne zyski w tym kraju.

„Avengers: Endgame” zarobił w kraju komunistycznym 632 miliony dolarów.

To było wtedy. Teraz chińscy filmowcy tworzą filmy, które rywalizują z amerykańskimi tytułami pod względem efektów specjalnych i ogólnej jakości. Chińscy filmowcy wolą domowe historie, co ma sens.

Nie zaskoczeniem jest więc „Superman” Gunna w Chinach. Film nawet nie zarobi 10 milionów dolarów podczas swojej ramy otwarcia. To katastrofalne w przypadku filmu o wysokim budżecie. Media szacuje, że liczba od 225 milionów dolarów (liczba Warner Bros.) do 363 milionów dolarów (oficjalne dokumenty podatkowe).

I to nie obejmuje marketingu milionów wydanych na tytuł.

Dlaczego Gunn chwaliłby Chiny, kraj pełen naruszenia praw człowieka i atakuje Magę? Chciał, aby więcej chińskich obywateli zobaczyło jego film i mniej praw do prawej Amerykanów, aby zrobili to samo.

Czy jest jakaś inna odpowiedź, która ma sens?

Co ważniejsze, Gunn jest mniej obrażony przez chińskich urzędników posiadających obywateli Uyghur w ośrodkach podobnych do obozu koncentracyjnego i miażdżących mowy niż wyborcy Trumpa domagające się zapieczętowanych granic i niezależności energetycznej.


Back To Top