Nie wstrzymuj oddechu, czekając na film z okazji narracji „dobrego faceta z bronią”.
Równie mało prawdopodobne? Rabin rzucający pistolet biorący zdanie „Never Again” w swoje ręce. Okazuje się, że mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.
Indie thriller „Guns & Moses” podąża za zmęczonym rabinem, który sam podnosi się po zabójstwie przyjaciela. Jest to rozerwana przędza z head liniowych utworzona przed wydarzeniami z 7 października. Jej terminowość nie mogła działać lepiej w jego imieniu.
Niestety.
„Guns & Moses” podwaja się jako zbliżenie żydowskich tradycji, ale niekonwencjonalny bohater filmu wyróżnia ten thriller. Odsuń się na bok, Dirty Harry, rabin Mo jest w mieście, a on pakuje… ciasteczka.
Rabin Moses „Mo” Zaltzman (Mark Feuerstein, doskonały) z zadowoleniem przyjmuje wkład starego przyjaciela w jego synagogę. Rabin Mo zbyt długo pracował w witrynie sklepowej, a darowizna od dobroczyńcy Alan Rosnera (Dermot Mulroney) pozwoli jego stadzie w końcu rozszerzyć się.
Zabójca zabija Alana podczas ceremonii uhonorowania tego daru. Wszystkie znaki wskazują na Claya Gibbons (Jackson A. Dunn), białego nacjonalisty, który wcześniej zaplątał się w rabina Mo.
Otwórz i zamknij, prawda? Rabin nie jest przekonany o poczuciu winy nastolatka, więc zaczyna badać potencjalnych klientów, że lokalne organy ścigania uznano za bezwartościowe. Im bardziej bada, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że potrzebuje ochrony, aby zapewnić bezpieczeństwo swojej rodziny.
Wiemy, co to znaczy.
Screenrant przedstawia ekskluzywny klip BTS od Guns & Moses.
Thriller kryminalny z Dermot Mulroney, Christopher Lloyd, Neal McDonough i Mark Feuerstein przybywają do kin 18 lipca.
– Screen Rant (@Screenrant) 15 lipca 2025
Ciała zaczynają się gromadzić, a elementy WhoDunnit stają się ostre. Zderzają się chciwość, zielona energia i ambicje, a więcej życia może być zagrożone.
Czy rabin Mo może rozwiązać morderstwo, czy też będzie następny na liście „rzeczy do zrobienia” zabójcy?
„Guns & Moses” rozpoczyna się wynikiem w stylu zachodnim i to nie jest wypadek. Zamień ustawienia, a ta opowieść ładnie pasowałaby do tego gatunku. Z wyjątkiem reżysera/współautora Salvador Litvak rozumie stawki w grze. Żydzi byli atakowani od jakiegoś czasu, a ich podatność czyni ich celem.
Film korzysta ze znanych twarzy, które pożyczają grawitację przędzy. Christopher Lloyd gra ocalałego z Holokaustu, który pamiętnie przypomina swoją historię dla krnąbrnego nastolatka. Neal McDonough, nagle tak zajęty jak Pedro Pascal, gwiazdy burmistrza oszołomionego morderstwem Alana.
Jake Busey nie ma dużo czasu na ekranie, ale pozostawia wrażenie jako dotknięty PA Claya.
„Guns & Moses” spędza czas na zwiększaniu stereotypów, jednocześnie koncentrując się na kulturze żydowskiej w sposób ignoruje większość filmów. Samo to nadaje filmowi poczucie twórczej pilności.
Niechętny bohater Feuersteina popycha odkupienie, a także ołowiu. Jest zupełnie innym rodzajem bohatera, a doświadczony aktor nigdy nie przyjmuje swojego potencjału czujnego.
Obawia się, ale zdecydowany, niechętny do stania się kolejną statystyką.
Film owija się w sposób, który ma sens na papierze, ale wciąż łamie skromny ton filmu. To rozwija się zgodnie z tematem, ale przejście wciąż wydaje się wstrząsające.
Przesłanie pozostaje jasne. Złoczyńcy w „Guns & Mojżesz” pomieszali z niewłaściwym rabinem.
Uderzyć lub przegapić: „Guns & Moses” cierpi na zmianę tonalną w trzecim akcie, ale jest to ostrzeżenie opowiedziane z sercem i pewnością siebie.
