Seria „Fast & Furious” dotyczy rodziny… i samochodów przez ogromne dziury w logice i fizyce.
„The Fantastic Four: First Steps” pobiera pałkę z tej wymachującej serii i dostarcza pierwszy film MCU od wieków.
A do wieków mamy na myśli „Avengers: Endgame 2019”.
To inteligentna, wyrafinowana i musująca mieszanka powagi komiksu i relatywnego dramatu.
Widzieliśmy już historię pochodzenia klanu Marvela, więc reżyser Matt Shakman („Wandavision”) dodaje ją do otwierającego montażu filmu. To kurs katastrofy we wszystkich Fantastic Four, od śladu popkultury po kluczowych graczy.
Ustawienie lat 60. są chwalebne. Mody retro. Technologia telewizyjna oldschoolowa. Wynik, który wydaje się zakorzeniony w przeszłości, ale nigdy nie jest silny.
Od razu Shakman ustanawia ton filmu, wrażliwość komiczną i aurę. To nie jest kolejna romans potu MCU Flop, desperacko desperacko szpieszni sukcesy z poprawkami postprodukcyjnymi.
Oglądamy także Reeda Richardsa i Sue Storm (Pedro Pascal, Vanessa Kirby) dowiadują się, że zostaną rodzicami po dwóch długich latach prób. Jest bardzo mądry, ale niezręczny, a ona jest optymistyczna i otwarta.
Są idealnie niedoskonałą parą z chemią zabójczą.
I będą musieli się połączyć, gdy pojawi się nowe zagrożenie. Srebrzysty surfer o imieniu Shall Bal (Julia Garner) ostrzega Ziemię, że potężny Galactus (Ralph Ineson) celował w ich świat do zniszczenia.
Kim jest Galactus? Jest klasycznym złoczyńcą Marvel Comics, który przekąski na planetach na lunch. Nasi bohaterowie muszą znaleźć sposób na obronę domu, przygotowanie się do narodzin niezwykłego nowego dziecka i oczywiście sprawić, że zapomniemy o tych innych fantastycznych czterech filmach.
Gotowe i gotowe. Ufw.
Zacznijmy od omawianego kwartetu. Tak, Pascal jest prześwietlony, ale jest też doskonały za każdym razem, gdy wyskakuje na ekranie. Jego Reed Richards nie jest naturalnym liderem, ale jest tak mądry i zainspirowany, że nie można powstrzymać się od niego.
Niewidzialna kobieta Kirby nie jest dziewczęcą, której się obawialiśmy. Jest mamą, która zrobi wszystko, aby chronić swoje dziecko. Jest to najbardziej zacięta rola matki, odkąd Ripley stał między młodym Newtem a obcą armią.
Ochronna natura Sue ożywa w trzecim akcie, niezwykle pro-rodzinnym motywie, który nigdy nie wydaje się wymuszony. Wcześniej w filmie wygina swoje niewidzialne moce, aby Reedowi zobaczyć ich rozwijające się dziecko w swoim łonie.
Ta prosta, krótka sekwencja oferuje potężny wizualny obraz. To niezaprzeczalne.
Ebon Moss-Bachrach dostaje kilka sekund czasu na ekranie w swojej ludzkiej postaci jako Ben Grimm przed transformacją. Reszta stwierdza, że dostarcza wokale rzeczy.
Jego głos jest dziwnie delikatny, uzupełnienie ogromnej wielkości i siły postaci. Zespół projektowania dźwięku sprawia, że każdy ruch Bena Grimma. Słyszymy tarcie rocka na rocku, nadając postać poczucie grawitacji i ciężkiej.
To rodzaj drobnych szczegółów, który sprawia, że „pierwsze kroki” mają znaczenie. I są tu dziesiątki pod czujnym okiem Shakmana. Pomyśl Herbie, pomocny robot zespołu lub występ czwórki w programie w stylu Eda Sullivana.
Disney wiedział, że wszystko jedzie na tym filmie, i pokazuje.
Joseph Quinn otrzymuje najbardziej zabawne zadanie jako zuchwały Johnny Storm/Human Torch. Czasami przypomina młodego Roberta Downeya, Jr., zarówno w twarz, jak i bezgranicznej energii.
„Fantastyczna czwórka” może wykorzystać więcej akcji, a niektóre z głównych bitów fabularnych mają komiks wyjaśnienia. To nie jest komplement.
Jeszcze gorzej? Krótki występ The Mole Man (Paul Walter Hauser). Jego czas na ekranie pasuje do rozwijającej się historii I okazuje się zawstydzającym granicznym. Wyróżnia się „Richard Jewell” zasługuje na lepsze.
Podczas gdy zbyt wiele nowoczesnych filmów nie może przykleić lądowania, „The Fantastic Four” oferuje porywający finał. Pomaga to, że efekty specjalne są po prostu, od oszałamiającego rozmiaru Galactusa po skalistą powierzchnię tej rzeczy.
Heck, Galactus jest najlepszym złoczyńcą MCU od czasu Thanosa. Ineson sprawia, że jest groźny w sposób, który osiągnie niewielu poprzednich złoczyńców. Sam jego światło zawiera poczucie zagrożenia, które poślubia wyrażenia Inesona z FX Trickery.
Sekwencja post-kredytowa pozostawia publiczność chętną do zobaczenia, co stanie się dalej w sadze MCU. Kiedy ostatni raz widzowie poczuli się bliski?
Uderzyć lub przegapić: „Fantastyczna czwórka: First Steps” w końcu ma kluczową właściwość Marvel Comics.
