Breitbart News „John Nolte prawdopodobnie ukuł termin„ Punch Sucker ”w Hollywood Storytelling.
Konserwatywny widz będzie głęboko w filmie lub programie telewizyjnym i nagle Stwórca atakuje swoje wartości chwilą, która ma obrażać połowę kraju.
Lub, jak to nazywa Nolte, „frajer”.
Rozważ sekwencję wyrzuconą w filmie „The Three Stooges” z 2012 roku. Złoczyńcy pokazano, że czytając konserwatywny magazyn w łóżku. To przebiegły wizualny ukłon w stronę ich złej natury i uderzenie przeciwko prawej publiczności.
Thriller „The Boy Behind the Door” 2021 oferuje kolejny przykład. Złoczyńca filmu odjeżdża od sceny porwania, a naklejka na zderzak jego samochodu brzmi: „Make America Great”. Och, więc porywacz jest zarówno potworem, jak i zwolennikiem Trumpa. Mam to.
„Głowy stanu” Prime Video ma taki moment.
Spoiler z przodu:
John Cena gra amerykańskiego prezydenta Will Derringer, który wraz z brytyjskim premierem Samem Clarke (Idris Elba) zostaje zaatakowany i przypuszczany zmarłego. To pozostawia odpowiedzialność wiceprezydenta Elizabeth Kirk (Carla Gugino).
Jedna z pierwszych scen Gugino stwierdza, że dzieli się wyraźną filozofią polityczną – nazywa ją „Ameryką”.
Zatrzymaj się tam. Wiceprezes Kirk wydaje się być pokornym amerykańskim sługą, zmuszonym do prowadzenia w czasach tragedii. Kiedy wypowiada tę linię, publiczność natychmiast wie o niej zbyt wiele.
Czy należy go w ogóle wpisać, biorąc pod uwagę rzeczywiste objęcie tej filozofii? Jest to mikro-mima w pienionej komedii akcji, ale daleka jest od przypadkowego.
Po co dodawać to do historii, jeśli chcesz zachować prawdziwą naturę prezydenta Kirka w tajemnicy?
Konserwatyści lub po prostu każdy, kto rozumie biologię, nienawidzą kolejnej, bardziej konsekwentnej części filmu.
Undercover Agent Noel Bisset (Priyanka Chopra Jonas) odgrywa sporną rolę w tej historii. Jest zarówno byłą dziewczyną premiera, jak i kimś, kto jest w stanie zachować bezpieczeństwo tytułowych głowy państw.
Chopra Jonas nie ma długiego wznowienia filmu w USA, ale ładnie się przynosi fizycznie wymagającą rolę. Jest przekonująca jako brrawler.
A jednak jej postać przekazuje tuzin lub więcej mężczyzn w filmie, wadę Mary Sue z filmów z XXI wieku.
Nie ma żadnych supermocarstw, ani nie narzuca fizycznie jak aktorka w stylu Gina Carano. Nadal idzie z palcami z armią bandytów, zawsze wychodzącą na szczycie.
„Heads of State” serwuje oszałamiającą gamę głupich scen, ale ten hollywoodzki trend jest po prostu… wyczerpujący i antynautacyjny.
W przeciwnym razie „Heads of State” jest zarówno oszałamiająco głupi, jak i zabawny. Reżyser Ilya Naishuller („Nikt”) znów zmaga się ze swoją historią trzeciego aktu. Film może stracić dobre 15 minut, większość z nich na zapleczu, i będzie tym lepszy.
Chemia między Cena i Elbą nigdy nie flakuje, dzięki czemu jest to idealny oryginał strumieniowy. Zabawne, zapomniane i lżejsze niż powietrze.
