Zastępca dyrektora FBI, Dan Bongio i prokurator generalny Pam Bondi podobno mieli w tym tygodniu gorącą wymianę na temat tego, jak administracja poradziła sobie z sondą Jeffreya Epsteina.
Nieporozumienie obejmowało domniemaną ocenę rzekomego „listy klientów” zmarłego pedofilu, który według władz Departamentu Sprawiedliwości nigdy nie istniał.
Argument podobno spowodował, że pan Bongino wziął piątek i rozważył rezygnację ze stanowiska po mniej niż czterech miesiącach pracy, zgodnie ze źródłem zbliżonym do historii.
„Jest nieszczęśliwy. Jest sam. Jego personel go sabotuje”, skomentowało inne źródło, które wyraziło zaniepokojenie, że jeśli pan Bongio wyjdzie z biura, pozostawi dyrektora Kasha Patela bez przyjaznego bufora i pozwoli zarządowi FBI zasugerować zastąpienie ich wyboru.
Washington Times skontaktował się z Departamentem Sprawiedliwości i FBI w celu uzyskania komentarza.
Departament Sprawiedliwości i FBI spotkały się z krytyką po tym, jak DOJ zakończyło dochodzenie w sprawie sytuacji związanej ze śmiercią Epsteina w Metropolitan Correctional Center w Nowym Jorku 10 sierpnia 2019 r., Tygodnie po tym, jak oskarżono go o handel seksem – kilka lat w wieku 14 lat.
Jednak Departament Pani Bondi opublikował w poniedziałek dwustronicową notatkę z informacją, że „systematyczny przegląd” dowodów stwierdził, że 66-letni finansista zmarł przez samobójstwo po wpływie na „ponad tysiąc ofiar” i nie było „obciążającej„ listy klientów ”.
„Nie stwierdzono również wiarygodnych dowodów, że Epstein szantażował wybitne osoby w ramach swoich działań”, powiedziała notatka. „Nie odkryliśmy dowodów, które mogłyby predyzować dochodzenie wobec niezniszczonych stron trzecich”.
Pani Bondi, podczas spotkania gabinetu we wtorek, powiedziała również, że „nie ma wiedzy”, że Epstein jest atutem wywiadowczym. Komentowała, gdy zapytała, czy był to możliwy powód, dla którego Epstein otrzyma umowę z zarzutem na spryt w 2008 roku po wcześniejszych zarzutach seksualnych z udziałem nieletnich.
Zapytana o wyrównanie, w jaki sposób tak zwana „lista klientów” nie istniała, kiedy zdawała się o tym mówić podczas wywiadu w Fox News, pani Bondi powiedziała: „Zadano mi pytanie o listę klientów, a moja odpowiedź brzmiała:„ Siedzi na moim biurku, aby zostać przeglądem ”, co oznacza plik (Epstein) wraz z plikami JFK i MLK.”
