Sophie Brooks „Och, cześć!” Dostaje tytuł z kalambury kukurydzianej na Ohio i znak widoczny w małym miasteczku, w którym nasi młodzi kochankowie są na ucieczce.
Isaac (Logan Lerman) i Iris (Molly Gordon) wychodzą od jakiegoś czasu, widocznie czuły w swoim związku i podczas podróży do izolowanego domku.
Zaczyna się od słodkiej, jednoronicznej i prostej komedii romantycznej, rozwija się w kolekcję intymnych chwil, a następnie dziko się obraca. Bez zepsucia zwrotu akcji Izaak i Molly odkrywają szafę z zawartością, która szokuje młodych kochanków.
Ich ciekawość i podzielili się nawzajem, spokojnie w noc niestrzeżonej uczciwości i są okropnym pomysłem. Skok windy jest „przed Sunset” (1995) skrzyżowany z „Misery” (1990), ale nawet to tak naprawdę go nie obejmuje.
Udało mi się zobaczyć „Och, cześć!” Bez żadnych materiałów promocyjnych psujących drugi akt i radziłbym wszystkim, aby zrobili to samo. Element zaskoczenia jest kluczowy, choć należy powiedzieć, że film jest konsekwentnie zabawny i wciągający, a nie karny.
Nie horror, ponieważ nigdy nie przestaje być zabawny, ale w drugim i trzecim akcie jest trwałe napięcie. Nazwij to gatunkiem płynnym, ponieważ udaje mu się przesunąć tony i zmienić naszą perspektywę na stopniowo zmieniającym się scenariusz bez utraty zainteresowania lub zapadania się w anarchię.
Lerman, najbardziej znany z filmów „Percy Jackson” (2010-2013) i jego wspaniałego przewagi w „Perks of Being A Wallflower” (2012) jest pierwszym stawką, podobnie jak Gordon, który jest współautorem historii z Brooksem i jest wyróżniającym się w FX w serialu Hulu, „The Bear” (2022-imprent).
Aktorzy zakorzenili mnie w Izaaku i Iris w pierwszym akcie, a następnie odwracali moje uczucia do nich, gdy tajemnice będą się odsłonić.
Chciałem, aby zakończenie było silniejsze i surowsze w swojej ocenie, jeśli nie w całości, dla obu postaci. Dziwne jest, że film zobowiązałby się tak wiele szans i odniesie sukces w ich żonglowaniu, a potem wyraźnie martwi się, że publiczność odejdzie niewygodnie.
Sophie Brooks najwyraźniej nie Ari Aster.
Największy sukces w „Och, cześć!” To nie tylko dwa perfekcyjne przedsiębiorstwa, ale jak dobrze scenariusz wprowadza znane tropy, konfigurując pasma fabularne, które wydają się zmierzać w znajomym kierunku, więc nie.
Wychodząc z „Och, cześć!” Chciałbym, żeby zakończenie było silniejsze i bardziej wpływowe. Jednak film jest nieprzewidywalny, odważny i pozostawia cię myślenia, co jest więcej, niż mogę powiedzieć o większości komedii romantycznych.
Cieszę się, że zobaczyłem „Och, cześć!” Ale życzę scenariusza, pomimo wszystkich odważnych akcentów, poszedł jeszcze bardziej w ostatnich momentach. Czy to film randkowy? To zależy od tego, jak dobrze znasz swojego partnera i czy oboje jesteś w stanie śmiać się z przedstawień trudnych komplikacji.
Film Brooksa jest jak niższy klucz, ale równie prowokujący towarzysz, cóż, „towarzysz” (2025). Oba filmy zaczynają się jak pasza rom-com, odważne, ciemne zakręty i udaje się zrównoważyć śmiech z wnikliwymi obserwacjami, dlaczego długoterminowe relacje zmierzają w odległość lub rozbicie.
Dodaj nadchodzące „Razem” i remake „Wojny róż róż” do partii, a masz dobry rok na wywołujące wywołanie anty-romom.
Dwie i pół gwiazdki
