Czy można zaufać Elon Musk? Pytanie zbliża się do dwóch przypadków zagrażających Tesli

Miami-Elon Musk walczył z sprawami sądowymi na przeciwnych wybrzeżach w poniedziałek, podnosząc pytanie o miliardera, który mógłby przyspieszyć jego plan, aby umieścić samozwańczy Teslas na amerykańskich drogach lub wyrzucić główną blokadę drogową: czy tego niezwykle odnoszącego sukcesy człowieka, który ma tendencję do przesadzania?

W Miami, kierowca Tesli, który przyznał, że się mylił, aby sięgnąć za upuszczony telefon komórkowy chwilę przed śmiertelnym wypadkiem, mówił o niebezpieczeństwie zbytnim wiary w technologię piżma – w tym przypadku jego programu autopilota.

„Zbyt bardzo ufałem technologii” – powiedział George McGee, który uciekł z drogi i zabił kobietę wraz ze swoim chłopakiem. „Wierzyłem, że jeśli samochód zobaczy coś przed nim, zapewni ostrzeżenie i zastosuje hamulce”.

W nietypowym zbieżności, organy regulacyjne argumentujące z Oakland w Kalifornii Case próbowali przypiąć wyolbrzymione rozmowy o tej samej technologii Tesli w centrum prośby o zawieszenie producenta samochodów przed możliwością sprzedaży pojazdów w tym stanie.

Tendencja Muska do wielkiej rozmowy – niezależnie od tego, czy to jego samochody, jego rakiety czy jego rząd kosztują wysiłki – wylądowały mu wcześniej z inwestorami, organami regulacyjnymi i sądami, ale rzadko w tak delikatnym momencie.

Po spluszu w mediach społecznościowych z prezydentem Donaldem Trumpem Musk nie może już liczyć na lekki dotyk regulacyjny z Waszyngtonu. Tymczasem spadła sprzedaż jego samochodów elektrycznych, więc hit jego reputacji bezpieczeństwa może zagrozić jego kolejnemu dużym projektowi: wdrażanie robotaksji bez kierowcy – setki tysięcy z nich – w kilku amerykańskich miastach do końca przyszłego roku.

Sprawa w Miami ma również inne niebezpieczeństwa. Prawnicy rodziny martwej kobiety, Naibel Benavides Leon, niedawno przekonali sędziego nadzorującego proces jury, aby umożliwić im kłótnię o szkody karne. Prawnik z wypadku samochodowego nie zaangażowany w sprawę, ale ściśle jej przestrzegał, powiedział, że może to kosztować dziesiątki milionów dolarów Tesli lub być może więcej.

„Widziałem, że odszkodowanie karne trafiają do setek milionów, więc jest to podłoga”, powiedział Miguel Custodio z Custodio & Dubey z siedzibą w Los Angeles. „Jest to również sygnał dla innych powodów, że mogą również poprosić o odszkodowanie karne, a następnie płatności mogą zacząć się łączyć”.

Tesla nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.

To, że Tesla pozwoliła sprawie Miami na kontynuację procesu, jest zaskakujące. Ustalało co najmniej cztery śmiertelne wypadki z udziałem autopilota, w tym płatności w zeszłym tygodniu do rodziny kierowcy Tesli na Florydzie. To powiedziawszy, Tesla zwyciężyła w dwóch innych przypadkach jury, oba w Kalifornii, które również starały się obwinić swoją technologię za wypadki.

Prawnicy powodów w sprawie w Miami twierdzą, że funkcja wspomagania kierowcy Tesli, zwanej autopilotem, powinna ostrzec kierowcę i hamował, gdy jego sedan jego modelu wysadził migające światła, znak zatrzymania i interfejs T z prędkością 62 mil za godzinę w kwietniu 2019 r. Tesla powiedziała, że kierowcy są ostrzegani, aby nie polegali na autopilocie lub jego bardziej zaawansowanym systemie pełnego samodzielnego jazdy. Mówi się, że wina całkowicie leży w „rozproszonym kierowcy”, podobnie jak wiele innych „wypadków, odkąd wynaleziono telefony komórkowe”.

Kierowca McGee rozstrzygnął osobny garnitur wniesiony przez rodzinę Benavidesa i jej poważnie rannego chłopaka, Dillona Angulo.

McGee był wyraźnie wstrząśnięty, gdy pokazano film z kamery deski rozdzielczej w poniedziałek, że jego samochód skacze z Key West na Florydzie, drogi i uderzając zaparkowanego Chevroleta Tahoe, który następnie uderzył w Benavides i wysłał ją 75 stóp w powietrzu na jej śmierć. Zapytany, czy widział te zdjęcia wcześniej, McGee uszczypnął usta, potrząsnął głową, a potem pisknął: „Nie”

Adwokat Tesli starał się pokazać, że McGee był w pełni winny, pytając, czy kiedykolwiek skontaktował się z Teslą w celu uzyskania dodatkowych instrukcji, jak działał autopilot lub inne funkcje bezpieczeństwa. McGee powiedział, że nie, choć był ciężkim użytkownikiem funkcji. Powiedział, że odjechał ten sam dom z pracy 30 lub 40 razy. Pod pytaniem przyznał również, że on sam był odpowiedzialny za obserwowanie drogi i uderzenie w hamulce.

Ale prawnicy rodziny Benavides mieli kolejną szansę na parowanie tej linii kłótni i zapytali McGee, czy oderwałby wzrok od drogi i sięgnął po telefon, gdyby jeździł jakimkolwiek samochodem niż Tesla na autopilocie.

McGee odpowiedział: „Nie wierzę w to”.

Sprawa ma trwać jeszcze dwa tygodnie.

W sprawie w Kalifornii Departament Pojazdów Samochodowych stanowy argumentuje przed sędzią administracyjnym, że Tesla wprowadziła w błąd kierowców, wyolbrzymiając możliwości swoich funkcji autopilota i pełnego samodzielnego jazdy. Roszczenia z wniosku sądowego nawet te nazwy funkcji wprowadzają w błąd, ponieważ oferują tylko częściowe samorząd

Musk został ostrzeżony przez federalnych organów regulacyjnych, aby przestali publiczne komentarze sugerujące, że pełne samorząd pozwala jego samochodom prowadzić same, ponieważ może to prowadzić do nadmiernego polegania na systemie, co spowodowało możliwe wypadki i zgony. Miał także kłopoty z organami regulacyjnymi dla autopilota. W 2023 r. Firma musiała przypomnieć sobie 2,3 miliona pojazdów z powodu problemów z technologią i jest obecnie badane za stwierdzenie, że rozwiązała problem, choć nie jest jasne, zgodnie z dokumentami regulacyjnymi.

Sprawa Kalifornii ma trwać kolejne cztery dni.

____

Condon poinformował z Nowego Jorku.

Copyright © 2025 The Washington Times, LLC.


Back To Top