Piano człowiek opowiada o swoim niezwykłym życiu w dwuczęściowym dokumencie HBO Max „Billy Joel: I tak idzie”.
Fani mogą się nie spodziewać, to historia miłosna, która poprowadziła Joela na szczyt przebojów. Pierwsza z dwuczęściowej serii następuje po wczesnych latach Joela i nieoczekiwany romans z oblubienicą swojego byłego zespołu.
To, co zaczęło się jako typowy ruch gwiazdy rocka – wszystko swagger i chwiejna moralność – stało się więź, która ukształtowała historię muzyki.
Część pierwsza ma mocne dwie i pół godziny, znak, że „głębokie nurkowanie” ledwo opisuje czcicielskie podejście do materiału. Wrócimy do wczesnych lat Joela, zbliżając się do jednego zespołu okładkowego do drugiego, aż znalazł miarę sławy z kłopotami.
Życie gwiazdy rocka odpowiadało jego ambicjom, a jego wspaniałe umiejętności były nadal w większości niewykorzystane. Nawet flirtował z heavy metalową niesławą, ale jego miłość do Led Zeppelin przewyższyła jego skały Boga.
Przez milę kraju.
Po drodze zakochał się w żonie członka kłopotów, ale okazuje się, że Elizabeth Weber była daleka od przeciętnej grupy. Obaj zakochali się, nawigując razem we wczesnych latach kariery Joela.
Brak pieniędzy. Mała sława. Jedna kiepska umowa rekordowa. Ale przyszły fortepian odmówił zatrzymania się, a Weber stał u jego boku na każdym kroku.
„I tak idzie” zaczyna się w porządku chronologicznym i co zrozumiałe. Ale nie uczymy się nic o rodzicach Joela ani o tym, jak wpłynęli na jego początkujące talenty. To nastąpi później, w postaci wstrząsającej anegdoty o okrucieństwie jego ojca.
Tak, za oczami popowej gwiazdy jest ból i więcej żalu niż przeciętna supergwiazda. Poprawianie błędów jest kluczem do życia, Joel mówi nam w momentach otwarcia dokumentu.
Zmierzona i czasami nostalgiczna Weber wypełnia mnóstwo pustych miejsc, podobnie jak inni muzycy, tacy jak Bruce Springsteen, Pink, Jackson Brown i NAS. Gwiazda hip-hopu oferuje najbardziej przekonujące ujęcia, pokazując, jak kunszt Joela przecina gatunki muzyczne.
Historia pochodzenia klasycznego utworu „Piano Man” jest warta ceny subskrypcji HBO Max, ale „I it It Go” przepełnia oszałamiające anegdoty. Dyrektorzy Susan Lacy i Jessica Levin dokonują analizy najbardziej znanych piosenek Joela, satysfakcjonujący proces zarówno dla fanów, jak i miłośników muzyki.
Kilka winiet piosenek jest całkowitej wspaniałej, zarówno wizualnie, jak i w precyzyjnych opisach. Joel wlał swoje życiowe doświadczenia w pisanie piosenek, więc demontaż kluczowych utworów oferuje podwójną rozkosz.
Jedna z wielu atrakcji?
Staraj się nie gufować, gdy dyrektor studia słyszy album Joela z 1977 roku, „The Stranger” i opisuje go jako „fajny”, ale pozbawiony prawdziwego singla.
- „Movin 'Out”
- „Tylko taki, jaki jesteś”
- „Ona zawsze jest kobietą”
- „Tylko dobra śmierć młodych”
- „Sceny z włoskiej restauracji”
Tak, nie hit w grupie. Następnym razem więcej szczęścia.
„I tak idzie” może być wyczerpujące. Niektóre objazdy narracyjne nie są warte realizacji, na przykład ruchy kierownicze, które zaintrygują tylko ukończonych przez Joela i głównych kierunków biznesowych. Piosenkarz/autor tekstów wychodzi jak Mensch, spędzając dziesięciolecia z lojalnymi kolegami z zespołu i błyskając dużą niepewnością.
Mimo to, słysząc, jak mówi, w jaki sposób kamery telewizyjne sprawiają, że czuje się nieswojo, sugeruje część jego AW, Shucks Exterior może być nieszczery. Niewiele gwiazd pop jest równie wyrazistych i charyzmatycznych jak Joel za mikrofonem.
Niektórzy widzowie będą się badać na długości części 1 i odsuwają się na obszernym portrecie. W końcu jest gwiazdą rocka, a nie głową państwa.
Mimo to, biorąc pod uwagę jego kreskówkowo głęboki śpiewnik i dziedzictwo muzyczne, Joel zasługuje na nic więcej.
„Billy Joel: I tak it it Goes” emituje o 20:00 ET 18 lipca na HBO Max. Część 2 zostanie pokazana o 20:00 ET 25 lipca.
