Czy Mel Brooks podpada jego dziedzictwo w czasie rzeczywistym?


Szybko, jaka była twoja ulubiona scena z „Historii świata, część II?”

Nie masz takiego? Nigdy tego nie widziałem? Czy nawet taki projekt istniał?

Nie jesteś sam. Niefortunna próba ożywienia komedii Mel Brooksa z 1981 roku Hulu nie wstrząsnęła kulturą. Recenzenci byli w większości mili, ale seria streamingowa przyszła i trwała bez większego zamieszania.

Obwiniaj zatłoczony rynek lub fakt, że trudno jest zduplikować markę Brooksa, nawet gdy był producentem wykonawczym w miniserialu.

Patrząc wstecz, zabawniej było zostawić film taki jak „History of the World, część I”. Tytuł jest częścią żartu, nie?

Teraz Brooks powrócił. Dwa razy. Czy rozsądnie jest odkurzyć swoje klasyki komediowe, aby uspokoić branżę desperacko dla IPS?

Czy nowe, gorsze tytuły Brooksa zmniejszy jego kanon?

Właśnie ogłosił spóźnioną kontynuację „Spaceballs”, jego sporadycznie zabawnego podróbki „Star Wars” z 1987 roku. Oryginał nie jest klasykiem takim jak „The Producers”, „Young Frankenstein” lub „Blazing Saddles”, ale delikatnie wypaczyła franczyzę George'a Lucasa w pamiętne sposoby.

Zasługiwał na kontynuację… ale po co czekać prawie 40 lat? Brooks mógł w dowolnym momencie nakręcić kolejne film. Dlaczego teraz, zwłaszcza, że ​​marka „Gwiezdnych wojen” siedzi przy zawstydzającym niskim poziomie?

Brooks właśnie zatwierdził kolejne przedłużenie swojego kanonu komediowego. „Bardzo Young Frankenstein” ponownie odwiedzi klasyczne postacie ze swojej satyry z 1974 roku.

Zmartwiony już?

Tak, nazwa Brooksa jest technicznie przywiązana do wszystkich powyższych, ale wydaje się bardziej honorowo niż cokolwiek znaczącego. Nie pisze scenariuszy, ale nadaje swoje imprimatur do rozszerzeń.

W wieku 98 lat nie potrzebuje pracy, ani nie powinien zostać wciągnięty z powrotem do dziewiątej do pięciu. Mimo to przekazuje swoje dziedzictwo hollywoodzkiemu systemowi, który rutynowo przenika podstawowe zasady komediowe.

Na przykład zarażony „Historia świata, część II”. Właśnie dlatego nie widzieliśmy ostatnio wielu dużych, sprośnych komedii R ocen R. Era „Stear Brothers”, „Druhny”, „Old School” i „The Kac” już nie ma.

To nie jest wypadek.

Czy naprawdę ufamy dyrektorowi „Barb and Star Go to Vista del Mar”, aby znów stworzyło „Spaceballs”?

„Bardzo Young Frankenstein” pochodzi od zespołu stojącego za dziwaczną serią FX „What We Lew in the Shadows”. To uspokajające, ale jak ich obsada może porównać z Gene Wilder, Teri Garr, Marty Feldman i Cloris Leachman?

Brooks nie byłby pierwszym artystą, który zmniejszyłby własne dziedzictwo.

Howarda Sterna Woke Wokeover rozebrał wielu w niezwykłej karierze szoku Jocka. Stern zmienił oblicze radia, otwierając format w sposób, który wciąż rozbrzmiewa dzisiaj.

Pomógł również zestalić radio satelitarne, kolejny kamień milowy mediów w swoim CV.

Dzisiaj? Jest parodią swojej dawnej jaźni, lobując softballs u potężnych ludzi i odmawiając obronić wolności słowa.

Neil Young też nie może przestać wtrącać się ze swoim dziedzictwem. Ikona z lat 60. zhańbiła jego wolność mowy w Bona Fides, domagając się Joe Rogana z Spotify w 2021 r.

Niedawno narzekał, że prezydent Donald Trump może ograniczyć swoje prawa do wolności słowa. Nikt tego nie chce, ale Young stał w milczeniu, ponieważ anulowanie kultury spustoszyła mowę na całym świecie.

Nawet szef, Bruce Springsteen, stoi za zmniejszoną postacią. Stał się partyzantem, wbijając prezydenta Trumpa za granicą, podczas gdy fanów wykażał wygórowane ceny biletów w domu.

Springsteen nie może nawet zrozumieć, dlaczego ta ostatnia się myli. Niebieski kołnierz Troubadour stracił kontakt z jego bazą.

Smutny.

Dziedzictwo Brooksa niekoniecznie jest w niebezpieczeństwie.

Ta kontynuacja „Spaceballs” może przeciwstawić się oczekiwaniom. Być może „bardzo młody Frankenstein” uhonoruje materiał źródłowy, przynosząc świat świeży śmiech.

Być może.

Projekty mogą również flopować z fanami, którzy oczekują marki Brooksa. Jeśli tak, o wiele lepiej byłoby pozostawić swoje dziedzictwo w spokoju.

To jest cholernie dobre, jak jest.


Back To Top